Kolejna wpadka w nazwa.pl ręce opadają ponownie

Od wczoraj serwery jednego z największych polskich  dostawców hostingu borykają się z poważnymi problemami. To już druga tak wielka wpadka nazwa.pl. Na oficjalnym fanpage’u firmy grzmi. Klienci wylewają tony pomyj  na firmę  i jej inwazyjną strategie marketingową

Firma jest znana z  rozsyłania maili z mega promocjami na nowe serwery i podnoszeniem cen dla obecnych użytkowników.  Pomimo poważnych problemów, nie działających stron www myślę, że tysięcy klientów wczoraj otrzymałem mejla z takim oto promocyjnym hasłem.

nazwapl-potworne-48godzinWstawiłbym jakąś emotikonę z szyderczym uśmieszkiem,  ale wcale nie jest mi do śmiechu ponieważ sugeruję swoim klientom, którzy potrzebują dużych zasobów serwera wykupienie właśnie w tej firmie usług hostingu współdzielonego. Teraz mam prze………..ne na całej linii :(

Dla mnie i moich klientów nastąpiło  48 godzin potwornie stresujących chwil. Tym bardziej, że w dzisiejszym komunikacie https://www.facebook.com/nazwapl?fref=ts firma informuje, że utraciła dane . Ktoś w komentarzach zaznaczył, że trzeba robić kopie zapasowe i taka sytuacja dwudniowej  nieobecności w sieci to nic wielkiego, lub że należy przenieść się na serwery dedykowane.   Jeśli prowadzimy stronę hobbystyczną czy chociażby blog taki jak mój to rzeczywiście żadna strata, ale co w przypadku:

  1. Kiedy klienci mają zainwestowane pieniądze w reklamę kontekstową np: w Adwords , czy Onet Boksy itp  ?( Trzymanie backupu na serwerach zewnętrznych nie rozwiązuje problemu  i poniesionych strat )
  2. Co w sytuacji ,gdy strona www jest źródłem utrzymania dla małej firmy zajmującej się usługami, handlem o zasięgu lokalnym, której nie stać na utrzymanie serwera dedykowanego, zatrudnienie administratora  ?

Wtedy pozostają rozwiązania współdzielone takie właśnie jakie oferuje nazwa.pl. Mam nadzieję, że firma wyciągnie z tego wnioski, bo po ostatniej awarii poczty wnioski firma wyciągnęła takie, że zadzwonił do mnie Pan sprzedawca i poinformował, że cena serwera wzrosła bo wdrożono nowe usługi, których nie zamawiałem.

Teraz czas przemyśleć ponownie co jest ważne dla firmy.  Jeśli olejecie klientów to być może nie poniesiecie teraz  strat finansowych, ale wizerunkowe na 100%, co w konsekwencji  będzie skutkowało odpływem starych klientów, i brakiem nowych, ponieważ negatywne opinie o firmie szybko rozprzestrzeniają się w sieci. Przykład NC+

Liczę na jakąś reakcję i profity dla długoletnich klientów  bez konieczności dobijania się do Waszego Biura Obsługi Klienta.

PS. Cóż padł nawet blog nazwa.pl z komunikatami o awariach. WTF ? Ciekawe czy swoje dane też utracili ? I przywrócą komunikaty z okresu  przed mega awarią.

komunikaty-nazwa